Drewno z placu budowy zamiast odpadu. Japończycy wykorzystują je do produkcji betonu pochłaniającego CO₂

Opublikowano w 8 października 2026 07:50

Drewno, które po zakończeniu prac budowlanych zwykle staje się odpadem, może dostać drugie życie w betonie. Japońska firma Obayashi opracowała technologię wykorzystującą zużyte drewniane szalunki do produkcji biocharu, który następnie trafia do betonu zdolnego do pochłaniania i wiązania CO₂. Pierwsze zastosowanie rozwiązania pozwoliło ograniczyć emisję o 19,3 tony.

Drewniane szalunki trafiają z powrotem na budowę

W trakcie budowy betonowych elementów konstrukcyjnych wykorzystuje się drewniane szalunki, które nadają mieszance odpowiedni kształt podczas jej wiązania. Po zakończeniu prac część takiego drewna nie jest już potrzebna. Do tej pory materiał ten traktowano przede wszystkim jako odpad.

Obayashi chce zmienić ten model. Japońska firma opracowała sposób przetwarzania zużytych drewnianych szalunków pochodzących z placów budowy na biochar, czyli materiał powstający w procesie kontrolowanego spalania biomasy bez dostępu do odpowiedniej ilości tlenu. Tak otrzymany węgiel może magazynować część zawartego w drewnie węgla i zostać wykorzystany jako materiał wiążący CO₂.

Nie chodzi więc wyłącznie o recykling drewna. Materiał, który wcześniej kończył swój cykl życia jako odpad, zostaje wykorzystany do produkcji kolejnego materiału budowlanego.

Biochar trafia do betonu

Obayashi wykorzystała biochar jako jeden ze składników opracowanego przez siebie betonu CleanCrete N. Jest to odmiana niskoemisyjnego betonu CleanCrete, do którego dodawane są materiały umożliwiające pochłanianie i trwałe wiązanie dwutlenku węgla. Według firmy, w zależności od zastosowanej ilości materiału technologia może pozwolić na osiągnięcie nawet zerowej lub ujemnej emisji CO₂ związanej z produkcją betonu.

Pierwszy test z wykorzystaniem biocharu z drewnianych szalunków przeprowadzono w eksperymentalnym budynku Open Lab 3 (OL3) w ośrodku badawczym Obayashi w Kiyose pod Tokio.

Biocharowy wariant CleanCrete N wykorzystano do wykonania prefabrykowanych betonowych paneli ścian zewnętrznych.

19,3 tony CO₂ mniej

W ramach inwestycji wykorzystano łącznie 67,3 m³ betonu CleanCrete N. Z tej ilości 9 m³ stanowił beton wykorzystujący materiał pochodzący z biocharu z drewnianych szalunków, a pozostałe 58,3 m³ – beton z materiałem na bazie węglanu wapnia.

Według wyliczeń Obayashi zastosowanie obu odmian betonu pozwoliło ograniczyć emisję CO₂ łącznie o 19,3 tony w porównaniu z tradycyjnym betonem.

W przypadku wariantu wykorzystującego biochar redukcja emisji wyniosła około 79 proc. względem konwencjonalnego betonu. Dla odmiany wykorzystującej materiał na bazie węglanu wapnia firma podała redukcję na poziomie około 104 proc., co wynika z uwzględnienia pochłoniętego i związanego CO₂ w bilansie materiału.

Odpad z budowy staje się materiałem budowlanym

Technologia ma znaczenie nie tylko ze względu na ograniczenie emisji związanej z produkcją betonu. Obayashi zwraca uwagę również na aspekt gospodarki obiegu zamkniętego.

Drewno wykorzystywane do produkcji biocharu pochodzi bowiem bezpośrednio z placów budowy firmy. Zużyte szalunki nie są więc traktowane wyłącznie jako odpad, ale stają się surowcem do wytworzenia kolejnego materiału wykorzystywanego w budownictwie.

To podejście wpisuje się w szerszy kierunek zmian w branży. Coraz większą uwagę zwraca się nie tylko na energooszczędność gotowych budynków, lecz także na ślad węglowy materiałów konstrukcyjnych i sposób zagospodarowania odpadów powstających podczas budowy.

Czy beton może stać się materiałem pochłaniającym CO₂?

Produkcja cementu i betonu należy do istotnych źródeł emisji związanych z budownictwem. Dlatego poszukiwanie sposobów ograniczenia śladu węglowego tego materiału jest jednym z ważnych kierunków rozwoju technologii budowlanych.

Biochar jest jednym z rozwiązań testowanych w tym obszarze. Jego zastosowanie nie ogranicza się przy tym do Japonii. W 2026 roku również inne firmy budowlane rozwijały technologie wykorzystujące biochar w mieszankach betonowych.

Przypadek Obayashi jest jednak szczególnie interesujący, ponieważ łączy dwa problemy w ramach jednego procesu: zagospodarowanie odpadu powstającego na placu budowy oraz ograniczenie emisji związanej z produkcją betonu.

Na razie rozwiązanie zostało zastosowane w konkretnym, eksperymentalnym projekcie, więc trudno mówić o rewolucji na placach budowy. Pokazuje jednak kierunek, w którym może rozwijać się budownictwo niskoemisyjne: zamiast szukać wyłącznie nowych surowców, można próbować ponownie wykorzystać materiały już obecne na placu budowy.

Dla przyszłości budownictwa może to oznaczać zmianę podejścia do odpadów. To, co dziś opuszcza plac budowy jako odpad, jutro może stać się składnikiem kolejnego budynku.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.

Stwórz łatwo własną witrynę internetową z Webador